Wywolywanie duchow ?

Wyświetlono archiwalną wersję wątku "Wywolywanie duchow ?" z forum pl.misc.paranauki

Janek - 10 Kwi 2005, 17:08

Witam

Slyszalem wiele opowiesci o wywolywaniu duchow - wiele z nich brzmialo
na bardzo wiarygodne, nie chodzi juz o sam opis seansow, ale o sposob
przekazywania informacji o tych wydarzeniach, zaangazowanie relacjonujacych.

W zwiazku z tym nie omieszkalem osobiscie wziac udzialu w kilku sensach.
Nadmienie, ze bylo to 10 lat temu.
Dosysc sceptycznie podchodzilem do sprawy, a jednak bylo mi dane
doswiadczyc dokladnie tego, co slyszalem z roznych opowiesci, czytalem w
ksiazkach. Po jakims czasie jednak zaprzestalem "procederu" - mialem do
czynienia z czyms niewytlumaczalnym, czyli rowniez nierozpoznanym w
sensie konsekwencji.

Dzis tak sie zastanawiam:
Cala procedura wywolania "ducha" byla nadzwyczaj latwa, wrecz trywialna.
  Tablica, swieca, krag ludzi przy stole, talerzyk, kilka slow i... juz.
Zbyt proste jak na forme kontaktow z CZYMS, co jest trudniejsze do
ogarniecia niz wszystkie czynnosci jakie robimy na codzien.
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat ?
Zjawiska nadzwyczajne, a metody nawiazywania kontaktow trywialne - to
sie kloci ze soba.

Zaznaczam, iz biorac pod uwage towarzyszace okolicznosci, wiele
niespodziewanych zwrotow i przeprowadzane testy wiarygodnosci tego co
sie dzieje, wykluczam dzialania osob trzecich, czy tez bioracych
bezposrednio udzial w seansie.

        Janek

Robert - 10 Kwi 2005, 23:09

Witam

Slyszalem wiele opowiesci o wywolywaniu duchow - wiele z nich brzmialo
na bardzo wiarygodne, nie chodzi juz o sam opis seansow, ale o sposob
przekazywania informacji o tych wydarzeniach, zaangazowanie relacjonujacych.

W zwiazku z tym nie omieszkalem osobiscie wziac udzialu w kilku sensach.
Nadmienie, ze bylo to 10 lat temu.
Dosysc sceptycznie podchodzilem do sprawy, a jednak bylo mi dane
doswiadczyc dokladnie tego, co slyszalem z roznych opowiesci, czytalem w
ksiazkach. Po jakims czasie jednak zaprzestalem "procederu" - mialem do
czynienia z czyms niewytlumaczalnym, czyli rowniez nierozpoznanym w
sensie konsekwencji.


z czym konkretnie?

Dzis tak sie zastanawiam:
Cala procedura wywolania "ducha" byla nadzwyczaj latwa, wrecz trywialna.
 Â Tablica, swieca, krag ludzi przy stole, talerzyk, kilka slow i... juz.
Zbyt proste jak na forme kontaktow z CZYMS, co jest trudniejsze do
ogarniecia niz wszystkie czynnosci jakie robimy na codzien.


pewnie chodzi o nastrój, psychike, u tam tez cale zdarzenie ma miejsce
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat ?
j.w.
Zjawiska nadzwyczajne, a metody nawiazywania kontaktow trywialne - to
sie kloci ze soba.


niekoniecznie; wystarczy wiara, a już sam fakt wziecia udzialu w seansie o niej
świadczy

Zaznaczam, iz biorac pod uwage towarzyszace okolicznosci, wiele
niespodziewanych zwrotow i przeprowadzane testy wiarygodnosci tego co
sie dzieje, wykluczam dzialania osob trzecich, czy tez bioracych
bezposrednio udzial w seansie.


Utrwaliłeś ducha na taśmie wideo?:)

Cyprian K Peterka - 11 Kwi 2005, 13:36


Slyszalem wiele opowiesci o wywolywaniu duchow - wiele z nich brzmialo
na bardzo wiarygodne, nie chodzi juz o sam opis seansow, ale o sposob
przekazywania informacji o tych wydarzeniach, zaangazowanie
relacjonujacych.

W zwiazku z tym nie omieszkalem osobiscie wziac udzialu w kilku sensach.
Nadmienie, ze bylo to 10 lat temu.
Dosysc sceptycznie podchodzilem do sprawy, a jednak bylo mi dane
doswiadczyc dokladnie tego, co slyszalem z roznych opowiesci, czytalem w
ksiazkach. Po jakims czasie jednak zaprzestalem "procederu" - mialem do
czynienia z czyms niewytlumaczalnym, czyli rowniez nierozpoznanym w
sensie konsekwencji.

Dzis tak sie zastanawiam:
Cala procedura wywolania "ducha" byla nadzwyczaj latwa, wrecz trywialna.
  Tablica, swieca, krag ludzi przy stole, talerzyk, kilka slow i... juz.
Zbyt proste jak na forme kontaktow z CZYMS, co jest trudniejsze do
ogarniecia niz wszystkie czynnosci jakie robimy na codzien.
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat ?
Zjawiska nadzwyczajne, a metody nawiazywania kontaktow trywialne - to
sie kloci ze soba.

Zaznaczam, iz biorac pod uwage towarzyszace okolicznosci, wiele
niespodziewanych zwrotow i przeprowadzane testy wiarygodnosci tego co
sie dzieje, wykluczam dzialania osob trzecich, czy tez bioracych
bezposrednio udzial w seansie.


Na kolejnym seansie zejszczasz sie ze strachu. Masz to zagwarantowane.
CKP

Janek - 11 Kwi 2005, 13:41

| ksiazkach. Po jakims czasie jednak zaprzestalem "procederu" - mialem do
| czynienia z czyms niewytlumaczalnym, czyli rowniez nierozpoznanym w
| sensie konsekwencji.

z czym konkretnie?


Duzo przestrog przed pozniejszymi problemami z wtracaniem sie ducha (tak
nazwijmy to zjawisko) w zycie codzienne, ostrzezenia natury religijnej.

| Zjawiska nadzwyczajne, a metody nawiazywania kontaktow trywialne - to
| sie kloci ze soba.

niekoniecznie; wystarczy wiara, a już sam fakt wziecia udzialu w seansie o niej
świadczy


A czy latwiej jest w nerwach rzucic na kogos klatwe ? Tez przeciez
reakcje sa szczere, a stwierdzenia "niech cie diabli wezma", "niech cie
piorun strzeli", nie znajduja namacalnego dowodu.

Utrwaliłeś ducha na taśmie wideo?:)


Nie :)
Ale prowadzilismy testy - np. odgadywanie ile jest zapalek w pudelku,
ile papierosow w kiedys napoczetej paczce. Odpowiedzi na pytania zadane
w myslach. Odpowiedzi byly nie przyblizone, ale najzwyklej dokladne,
wymyslane na biezaco, wiec nie mial nikt szansy przygotowac sie na nie
wczesniej.

Zapis audio byl, tzn. naszej rozmowy i odpowiedzi przez nas czytanych.
Ale faktycznie brak dowodow, ktore pozwolilyby uwierzyc osobie nie
bioracej udzialu w seansie.

        Janek

Cyprian K Peterka - 11 Kwi 2005, 13:38


Utrwaliłeś ducha na taśmie wideo?:)


Casper byl na na tasmie video. Bardzo mi sie podobal ten duszek. I to byl
chyba mocny dowod na ich istnienie.
CKP

laser - 12 Kwi 2005, 01:53

Takie zabawy mogą byc niebezpieczne. Raz nawet w prasie była wzmianka jak
Papierz Egzorcyzmy odprawiał na dziewczynie co się bawiła w takei rzeczy
wcześniej :/

laser - 12 Kwi 2005, 01:52

Na kolejnym seansie zejszczasz sie ze strachu. Masz to zagwarantowane.
CKP


Jak to jest że na innych grupach , jak ktoś przeszkadza ciągle w dyskusji to
jest banowany?
A tutaj?

Panie Peterka, idź pan stąd !!

Slawek Kotynski - 12 Kwi 2005, 05:59


| Na kolejnym seansie zejszczasz sie ze strachu. Masz to zagwarantowane.
| CKP

Jak to jest że na innych grupach , jak ktoś przeszkadza ciągle w dyskusji to
jest banowany?
A tutaj?

Panie Peterka, idź pan stąd !!


Protestuję. CKP jest stałym elementem polskich grup
i powinniśmy o niego dbać tak, jak o cały narodowy folklor :-)

Paulus - 12 Kwi 2005, 10:24



| Na kolejnym seansie zejszczasz sie ze strachu. Masz to
| zagwarantowane. CKP

| Jak to jest że na innych grupach , jak ktoś przeszkadza ciągle w
| dyskusji to jest banowany?
| A tutaj?

| Panie Peterka, idź pan stąd !!

Protestuję. CKP jest stałym elementem polskich grup
i powinniśmy o niego dbać tak, jak o cały narodowy folklor :-)


Folklor to sie zamyka w gablotkach albo pokazuje na festiwalach piesni
ludowej ;)

Cyprian K.Peterka - 12 Kwi 2005, 12:36

Takie zabawy mogą byc niebezpieczne.


Bardzo! Potwierdzam.
Na jednym z seansow talerzyk zaczal nam fruwac w powietrzu i wrocil sam do
szafy a na jego miejsce przyfrunely z szafy 3 duze polmiski.
Zanim jednak sfrunely na stolik to po drodze nabily guza kilku uczestnikom
seansu.
Potem sfrunal jeszcze jeden talerz i dal sie slyszec niski i straszny glos,
wychodzacy jakby z podziemi: "Jestem UFO, jestem UFO....."
CKP

Cyprian K.Peterka - 13 Kwi 2005, 15:00

Panie Peterka, idź pan stąd !!


i vice versa.
CKP

Cyprian K.Peterka - 14 Kwi 2005, 05:24

Folklor to sie zamyka w gablotkach albo pokazuje na festiwalach piesni
ludowej ;)


A czymze jest pl.misc.paranauki jak nie taka wlasnie gablota i festiwalem
piesni i bajd ludowych...
CKP

Martin McKey Ltd. - 14 Kwi 2005, 07:00

"Kazdy dostrzega wokol siebie jedynie wlasne odbicie i szuka wokol
ludzi, z ktorymi chce sie identyfikowac"

Wyrosl nam Peterka na bajarza, gawedziarza i starego oszusta... :))))

Paulus - 14 Kwi 2005, 11:48


| Folklor to sie zamyka w gablotkach albo pokazuje na festiwalach
| piesni ludowej ;)

A czymze jest pl.misc.paranauki jak nie taka wlasnie gablota i
festiwalem piesni i bajd ludowych...


A ktos Cie tu sila trzyma? Nie podoba sie - poszukaj sobie ciekawszej grupy,
wybor duzy, na pewno zjadziesz taka, gdzie Cie docenia. Po co sie meczyc?

Cyprian K.Peterka - 15 Kwi 2005, 05:55

| A czymze jest pl.misc.paranauki jak nie taka wlasnie gablota i
| festiwalem piesni i bajd ludowych...

A ktos Cie tu sila trzyma? Nie podoba sie - poszukaj sobie ciekawszej grupy,
wybor duzy, na pewno zjadziesz taka, gdzie Cie docenia. Po co sie meczyc?


Bardzo mi sie podoba!
Widocznie to ty sie tu meczysz, dlatego wszystkim przypisujesz "meczenie sie".
Ja sie nie mecze, ale bardzo raduje i ciesze.
Od dziecinstwa lubilem bajki i legendy.
A lepszych bajek niz tutaj, nigdzie nie znajde.
CKP

Slawek Kotynski - 15 Kwi 2005, 12:10


A lepszych bajek niz tutaj, nigdzie nie znajde.


A sowiecką Konstytucję czytałeś? ;-)

Cyprian K.Peterka - 16 Kwi 2005, 09:03

| A lepszych bajek niz tutaj, nigdzie nie znajde.

A sowiecką Konstytucję czytałeś? ;-)


Nie. Ale wiem, ze jest rownie dobra!
CKP

Marcin W - 3 Maj 2005, 05:36

Ostrzegam wszystkich przed "wywoływaniem duchów".

Pamiętaj !

##  I-wsze przykaznie ##

- pokładając wiarę we wróżbach, wróżkach, wywoływaniu duchów itd. łamiesz
najważniejsze przykaznie kościelne. Jeśli jesteś chrześcijaninem to dalsze
komentarze są zbędne - powinieneś to zrozumieć a tym samym masz odpowiedź na
swoje pytania.

Marcin W.

Adam Pietrasiewicz - 3 Maj 2005, 05:57


Ostrzegam wszystkich przed "wywoływaniem duchów".
Pamiętaj !
##  I-wsze przykaznie ##
- pokładając wiarę we wróżbach, wróżkach, wywoływaniu duchów itd. łamiesz
najważniejsze przykaznie kościelne. Jeśli jesteś chrześcijaninem to dalsze
komentarze są zbędne - powinieneś to zrozumieć a tym samym masz odpowiedź na
swoje pytania.


Chciałbym prosić o nieco wyjasnień.

Po pierwsze: Na czym polega niebezpieczeństwo wywoływania duchów?

Po drugie: "I-wsze przykaznie" CZEGO? Czemu to przykazanie jest
"najwazniejsze"? Mam co do tego jak najdalej idące wątpliwosci, czy
jest ono "najwazniejsze".

Po trzecie: Czy wywoływanie duchów jest równie niebezpieczne dla
niechrześcijanina?

Marcin W - 3 Maj 2005, 07:22

Mowie o 10-ciu Przykazniach Bożych. Pierwsze z nich mówi: Nie będziesz miał
bogów cudzych przedemną. Właścicwie wszystkie przykaznia są równorzędnie
ważne ale najważniejsze jest (z po za 10-ciu) przykaznie miłości. Cały
dekalog może nie mieć sensu dla chrześcijanina jeśli miłości by w sobie nie
miał.

"Będziesz miłował Pana Boga swego z całego serca swego z całej duszy swojej
i ze wszystkich sił swoich a bliźniego swego jak siebie samego."

Oddając się praktykowm wywoływania duchów łamie się to przykazanie, ponieważ
pokłada się nadzieję w tym co powie przywołany duch a nie w samym Bogu,
który dał nam Pismo Święte na którym każdy chrześcijanin powinien polegać.
Zresztą w Piśmie Świętym jest również mowa o przywoływaniu duchów a
mianowicie że to jest zła praktyka ale teraz nie przytoczę cytatu bo nie
pamiętam. Każda inna praktyka związana z uzyskaniem jakiej kolwiek
informacji, w której nie pokłada się nadzieji w Bogu pochodzi od złego. To

Reasumując wywoływanie duchów jest grzechem. Wiąże się z tym jak najbardziej
duże niebezpieczestwo a mianowicie czyniąc grzech oddajesz się na posługę
złemu choć w większości tego typu seansów ludzie to bagatelizują i raczej
szukają mocnych wraże ( największą sztuczką szatana jest to iż ludzie nie
wieżą że on istnieje). Efekt tego może być bardzo różny pomijając już fakt
popełnienia grzechu. Skutek może być nieobliczalny i nie przeidywalny. Nie
chodzi tu o jakieś straszenie lecz o to, że Twoje życie może ledz w gruzach
od jutra bądź za kilka lat a w konsekwencji stracisz je i dopiero się
zacznie droga przez mękę. Sądzę że sporo wiem na ten temat ale zaznaczam, że
opieram się tylko na Piśmie Świętym a tym samym na wierze chrześcijaskiej i
nie jestem księdzem lecz bardzo mocno wierzącym katolikiem.

Marcin W.


| Ostrzegam wszystkich przed "wywoływaniem duchów".

| Pamiętaj !

| ##  I-wsze przykaznie ##

| - pokładając wiarę we wróżbach, wróżkach, wywoływaniu duchów itd. łamiesz
| najważniejsze przykaznie kościelne. Jeśli jesteś chrześcijaninem to
dalsze
| komentarze są zbędne - powinieneś to zrozumieć a tym samym masz odpowiedź
na
| swoje pytania.

Chciałbym prosić o nieco wyjasnień.

Po pierwsze: Na czym polega niebezpieczeństwo wywoływania duchów?

Po drugie: "I-wsze przykaznie" CZEGO? Czemu to przykazanie jest
"najwazniejsze"? Mam co do tego jak najdalej idące wątpliwosci, czy
jest ono "najwazniejsze".

Po trzecie: Czy wywoływanie duchów jest równie niebezpieczne dla
niechrześcijanina?

--
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz


Ewa Pocierznicka - 3 Maj 2005, 08:37


własną krwią co następuje:

Mowie o 10-ciu Przykazniach Bożych.


To ja mam dla Ciebie dobrą radę. Zapoznaj się waćpan z przykazaniami
netykiety, a zwłaszcza dwoma:

1. Nie będziesz odpisywał nad postem

2. Zaprawdę powiadam, tnij cytaty.

pozytywne wibracje - 3 Maj 2005, 08:54


Chciałbym prosić o nieco wyjasnień.

Po pierwsze: Na czym polega niebezpieczeństwo wywoływania duchów?

Po drugie: "I-wsze przykaznie" CZEGO? Czemu to przykazanie jest
"najwazniejsze"? Mam co do tego jak najdalej idące wątpliwosci, czy
jest ono "najwazniejsze".

Po trzecie: Czy wywoływanie duchów jest równie niebezpieczne dla
niechrześcijanina?


Jest niebezpieczne; przekonał sie o tym Saul wywołując ducha Samuela, a
ten przepowiedział mu, że na drugi dzień umrze. Pytanie - czy i tak by
umarł (ale dlaczego by tak akurat miało sie złożyć), czy może duch nie
przepowiedział przyszłości, która normalnie by się wydarzyła, ale ją
"zaklął" zmieniając na niekorzyść.
Jest książka ojca Salija, w której odpowiada na różne pytania. Między
innymi ktoś pisze, że wywołał ducha, który przepowiedział mu przyszłość,
a ma być ona straszna. Pyta się, czy to musi się sprawdzić.
Wywołując ducha jakiejś osoby nie możemy zakładać, że przyjdzie ona,
może przyjść raczej demon; w dodatku jeżeli dopuścimy reinkarnację, może
się okazać, że dana osoba nie przyjdzie, bo np. jest akurat psem.
Oprócz wywoływania duchów, pewne niebezpie

Adam Pietrasiewicz - 3 Maj 2005, 08:58

We wtorek 03-maja-2005 o godzinie 14:54:57 pozytywne wibracje

| Po pierwsze: Na czym polega niebezpieczeństwo wywoływania duchów?

| Po drugie: "I-wsze przykaznie" CZEGO? Czemu to przykazanie jest
| "najwazniejsze"? Mam co do tego jak najdalej idące wątpliwosci, czy
| jest ono "najwazniejsze".

| Po trzecie: Czy wywoływanie duchów jest równie niebezpieczne dla
| niechrześcijanina?

Jest niebezpieczne; przekonał sie o tym Saul wywołując ducha Samuela, a
ten przepowiedział mu, że na drugi dzień umrze.


Ale żeby przyjąć taki argument należałoby chyba przyjąć najpierw, że
przekaz biblijny jest przekazem historycznym, czyli najprościej zostać
chrześcijaninem (no, może jeszcze żydem...).

Pytanie - czy i tak by
umarł (ale dlaczego by tak akurat miało sie złożyć), czy może duch nie
przepowiedział przyszłości, która normalnie by się wydarzyła, ale ją
"zaklął" zmieniając na niekorzyść.


Pozostaje jeszcze mozliwość polegająca na ty, że ta przypowieść jest
jedynie baśnią.

Martin McKey Ltd. - 3 Maj 2005, 11:37


Ostrzegam wszystkich przed "wywo ywaniem duch w".


Eee.. nie boję się, ponieważ ja jestem Bogiem. I nie będziesz miał
żadnych bogów przede mną.

- pok adaj c wiar we wr bach, wr kach, wywo ywaniu duch w itd. amiesz
najwa niejsze przykaznie ko cielne. Je li jeste chrze cijaninem to dalsze
komentarze s zb dne - powiniene to zrozumie a tym samym masz odpowied na
swoje pytania.


W poważaniu mam przykazania twojego boga, bo to ja jestem bogiem - a ja
jestem bogiem zazdrosnym i nie będziesz miał cudzych bogów przede mną.
Kto we mnie wierzy żyć będzie, a kto nie wierzy zgnije i sczeźnie marnie...
:))))

Marcin W.


--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany

Martin McKey Ltd. - 3 Maj 2005, 11:41


Jest książka ojca Salija, w której odpowiada na różne pytania. Między
innymi ktoś pisze, że wywołał ducha, który przepowiedział mu przyszłość,


... ponieważ nie zaufał mi. Ja jestem jedynym prawdziwym bogiem. Strzeż
się, bo jeśli we mnie nie uwierzysz, sczeźniesz... :)

a ma być ona straszna.


niczym są dla mnie kary waszych bogów. Waszego boga ja trzymam pod prawą
piętą swoją i on skamle i błaga mnie o litość... lecz strącony będzie i
wszystkie sługi jego też.

Oprócz wywoływania duchów, pewne niebezpie


czeństwo kryje się w tym, że to ja jestem bogiem, a kto we mnie nie
wierzy, ten sczeźnie...

Marcin W - 3 Maj 2005, 14:12

Proszę o wybaczenie w związku z nieznajomością netykiety bo jestem tu od
niedawna. Obiecuję poprawę.

Marcin W.

Marcin W - 3 Maj 2005, 14:19

W poważaniu mam przykazania twojego boga, bo to ja jestem bogiem - a ja
jestem bogiem zazdrosnym i nie będziesz miał cudzych bogów przede mną.
Kto we mnie wierzy żyć będzie, a kto nie wierzy zgnije i sczeźnie
marnie...
:))))

| Marcin W.

--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany


Wiesz przyjacielu nie znam Cię ale po Twoich wypowiedziach mogę stwierdzić,
że jesteś ciekawym, dowcipnym, intrygującym, prowokującym, ateistą.
Z całym szacunkiem dla Ciebie
Marcin W.

Martin McKey Ltd. - 3 Maj 2005, 14:59


e jeste ciekawym, dowcipnym, intryguj cym, prowokuj cym,


no może...

ateist .


... tutaj jednak pudło. Mówiłem przecież, że jestem bogiem...
A jak ateista bogiem może być?
A kto we mnie wierzy, żyć będzie...
Możesz się jeszcze nawrócić :)))

Marcin W.


--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany

x - 3 Maj 2005, 15:35


| Oprócz wywoływania duchów, pewne niebezpie

czeństwo kryje się w tym, że to ja jestem bogiem, a kto we mnie nie  
wierzy, ten sczeźnie...


Ale chyba nie bedziesz pral na kwasne jablko? ;)

zdrowka,
Mikolaj

Martin McKey Ltd. - 3 Maj 2005, 15:41


| czeństwo kryje się w tym, że to ja jestem bogiem, a kto we mnie nie  
| wierzy, ten sczeźnie...
Ale chyba nie bedziesz pral na kwasne jablko? ;)


nie... wystarczy mi sczeźnięcie ;)))

zdrowka,
Mikolaj


--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany

grzech - 3 Maj 2005, 16:19


Proszę o wybaczenie w związku z nieznajomością netykiety bo jestem tu od
niedawna. Obiecuję poprawę.

Marcin W.


Netykieta to taka zasłona dymna..
Przygotuj się na ostrą jazdę ze Słownikiem Ortograficznym. ;-)

grzech

Ewa Pocierznicka - 3 Maj 2005, 16:23


własną krwią co następuje:

/ciach wszystko/

Nooo, jak jeszcze zaczniesz wycinać sygnatury z postów na które
odpowiadasz to będzie malinowo ;)

Res - 3 Maj 2005, 17:17



| e jeste ciekawym, dowcipnym, intryguj cym, prowokuj cym,

no może...

| ateist .


Skoroś takim "bogiem" jest, a "bogowie" z założenia potrafią czynić
różnorakie rzeczy, to spraw, żeby nasze czytniki byly kompatybilne i mi sie
tutaj żadne kwadraciki miast literek polskich nie wyświetlały...

Pozdrowień nie będzie, bo farmazony pleciesz...

Martin McKey Ltd. - 3 Maj 2005, 17:31


Skoroś takim "bogiem" jest, a "bogowie" z założenia potrafią czynić
różnorakie rzeczy, to spraw, żeby nasze czytniki byly kompatybilne


... użyj mocy... w konfiguracji przeglądarki użyj kodowania UTF-8... i
wtedy problemów nie będzie...

tutaj żadne kwadraciki miast literek polskich nie wyświetlały...


i wtedy twoim oczom ukażą się literki polskie...

Pozdrowień nie będzie, bo farmazony pleciesz...


kto? ja w sumie lubię końce świata i inne takie ;)
jakem bóg ;)

Marcin W - 4 Maj 2005, 02:19


| Proszę o wybaczenie w związku z nieznajomością netykiety bo jestem tu od
| niedawna. Obiecuję poprawę.

| Marcin W.

Netykieta to taka zasłona dymna..
Przygotuj się na ostrą jazdę ze Słownikiem Ortograficznym. ;-)

grzech

grzech - 4 Maj 2005, 06:39


| Proszę o wybaczenie w związku z nieznajomością netykiety bo jestem tu od
| niedawna. Obiecuję poprawę.

| Marcin W.

| Netykieta to taka zasłona dymna..
| Przygotuj się na ostrą jazdę ze Słownikiem Ortograficznym. ;-)

| grzech
| --
| wcale niczego nie sugeruję..

Wiem co to jest Netykieta grzechu :)


Temu nie zaprzeczam. :-)

Ale zaprawdę powiadam Ci:
Zrób kilka "baboli" a zobaczysz o co chodziło.. ;-)

grzech

Marcin W - 4 Maj 2005, 12:56


| | Proszę o wybaczenie w związku z nieznajomością netykiety bo jestem tu
od
| | niedawna. Obiecuję poprawę.

| | Marcin W.

| Netykieta to taka zasłona dymna..
| Przygotuj się na ostrą jazdę ze Słownikiem Ortograficznym. ;-)

| grzech
| --
| wcale niczego nie sugeruję..

| Wiem co to jest Netykieta grzechu :)

Temu nie zaprzeczam. :-)

Ale zaprawdę powiadam Ci:
Zrób kilka "baboli" a zobaczysz o co chodziło.. ;-)

grzech

Marcin W - 4 Maj 2005, 14:59

Nooo, jak jeszcze zaczniesz wycinać sygnatury z postów na które
odpowiadasz to będzie malinowo ;)

Nostradamus - jego duchowy syn CEZAR
ufo - swiat duchowy, a materialny
Zdiecia i audio duchow <--- patrz TU :)
wydarzenia w świecie duchowym na Ziemi
TYLKO dla uzdrowicieli duchowych ...
Maszyna do wywolywania trzesien ziemi
dźwięki harmonii
  • iso 8859 2 q vb6 wy b6wietlanie zer po przecinku
  • miedzygorze kotlina klodzka
  • s hqi 150w
  • czujnik ruchu na w960i download
  • index 392
  • mam problem
  • page 28
  • counter strike kla
  • ciemna plama po oparzeniu
  • Zestaw wątków z for internetowych - Start