Czym naprawde jest sceptycyzm?

Wyświetlono archiwalną wersję wątku "Czym naprawde jest sceptycyzm?" z forum pl.misc.paranauki

sam - 17 Sie 2006, 05:08

Abyś nie musiał szukać wpiszę cytat:

Czym naprawde jest sceptycyzm?

Wytyczna totalizmu, że "każdy bezwarunkowy cel jest osiągalny - musimy jedynie
znaleźć sposób, jak go zrealizować", która opisana jest w podrozdziale JB7.3,
wnosi sobą kilka dosyć interesujących następstw. Jednym z nich jest, że zawiera
ona lepsze zrozumienie, czym właściwie jest tzw. "sceptycyzm", a ściślej jego
forma występująca u osób przekonanych, że coś jest "niemożliwe". Zgodnie z tym
zrozumieniem, "sceptycyzm jest to zewnętrzna manifestacja czyjejś niedojrzałości
filozoficznej oraz wynikającego z tej niedojrzałości braku zdolności do
zaakceptowania idei wykraczających poza czyjeś ograniczenia światopoglądowe".
Pozytywnym przeciwieństwem tak rozumianego sceptycyzmu będzie więc "wiara" w coś
lub w kogoś. Sceptycyzm zawsze posiada zewnętrzną manifestację, którą jest
"krytykanctwo". Pozytywnym przeciwieństwem krytykanctwa jest "konstruktywny
krytycyzm" omawiany w podrozdziale JB7.3. Konstruktywny krytycyzm jest to
postawa filozoficzna, w której ktoś całkowicie akceptuje daną ideę, zaś dla
dołożenia swego wkładu do jej urzeczywistnienia stara się wyklarować lub zmienić
te jej aspekty, które są jeszcze niejasne, lub które nie są zgodne ze znanymi
prawami wszechświata. (Warto tutaj odnotować, że skonfrontowanie jakiejś idei ze
"sceptykiem" zmniejsza zasób energii moralnej u wszystkich zainteresowanych
stron, natomiast jej skonfrontowanie z opinią "konstruktywnego krytyka" zwiększa
ten zasób. Stąd sceptycyzm manifestowany jako czyjaś dominująca postawa życiowa
należy do kategorii "niemoralnych" postaw albo totaliztycznych grzechów,
natomiast umiejętność jego przetransformowania w konstruktywny krytycyzm pozwala
zmienić te "niemoralną" postawę lub grzech w postawę "moralną" czyli w
totaliztyczny dobry uczynek.) Więcej informacji o konstruktywnej krytyce zawarte
jest w podrozdziale JB7.3.
        Zewnętrzną manifestacją sceptycyzmu jako objawu czyjejś filozoficznej
niedojrzałości, jest wewnętrzna potrzeba nieustannego krytykowania wszystkiego.
Osoby u jakich owa niedojrzałość filozoficzna nie nadąża za pozycją życiową w
jakiej się znaleźli, rozbieżności pomiędzy wymaganiami ich pozycji społecznej
oraz możliwościami ich stanu filozoficznego, formują rodzaj uczucia napiętej
agresji słownej. Przesiąknięte tą agresją osoby - jako niemal reguła - uciekają
się do bezproduktywnego krytykanctwa wobec wszystkiego, co ich otacza.
Interesującymi są wyniki logicznej analizy uzasadnień powodów dla jakich
niektórzy ludzie lubują się w wybieraniu dla siebie roli takich pasożytniczych
krytykantów. Jak się okazuje, powodów ku temu jest zawsze aż kilka.
Najważniejsze z nich są jak następuje:
        - Wszyscy "sceptycy" których dotychczas obserwowałem, jakich wyróżniającą cechą
było, że przy każdej okazji bawili się w krytykantów i zaciekle wszystko
atakowali, zawsze okazywali się zaatakowani moralną chorobą w rozdziale JD
nazywaną "filozofią pasożytnictwa". Prawdopodobnie więc krytykowanie i słowne
atakowanie innych było formą zewnętrznego manifestowania się ich agresywności
stanowiącej produkt uboczny i symptom pasożytnictwa.
        - Bycie twórczym i faktyczne stworzenie czegoś, co ma ręce i nogi, zawsze jest
bardzo trudne, kosztuje ogromnie dużo wysiłku oraz wymaga głębokiej wiedzy
połączonej z faktycznym talentem. Dlatego też na każdego twórczego człowieka
przypadają tysiące, a czasami nawet miliony tych, którzy sami niczego nie są w
stanie stworzyć. Ponieważ oni też chcą "zabłysnąć" i pokazać, że też mają coś do
powiedzenia, zwykle uciekają się w tym celu do krytykanctwa wobec twórców. Nie
na darmo, któryś ze światłych ludzi w Polsce wyraził się kiedyś na temat
krytykantów, że "krytyk i eunuch jednej są parafii, obaj wiedzą, jak trzeba -
żaden nie potrafi".
        - Aby uprawiać krytykanctwo, nie trzeba wkładać dużo wysiłku. Wystarczy jedynie
dokonać analizy jakiegoś kawałka twórczego materiału - i to zwykle bardzo
powierzchownej. Wkład pracy do takiej analizy z reguły reprezentuje jedynie
jakąś jedną maleńki ułamek tego, co trzeba przeanalizować, aby stworzyć
jakikolwiek bardziej kompleksowy produkt twórczy. Stąd uprawianie krytykanctwa
jest łatwe i ma się dużą szansę zaimponowania podobnym do siebie ludziom, którzy
z powodu płytkości swego myślenia zwykle uznają krytykanta za bardziej
błyskotliwego od tego, co opracował dany krytykowany produkt twórczy.
        Na podstawie swoich dotychczasowych doświadczeń ze sceptykami uprawiającymi
krytykanctwo, doszedłem do wniosku, że ich zachowanie jest odmianą terroryzmu
lub agresji, tyle tylko że uprawianej w sferze intelektualnej, a nie fizycznej.
Ów intelektualny terroryzm kompensuje im brak odwagi do uprawiania fizycznej
agresji i przemocy, jednocześnie zaś daje im podobny do przemocy upust ich
agresywności wynikającej z praktykowanej przez nich filozofii pasożytnictwa.
Moim zdaniem, najwyższy już czas, abyśmy zaczęli rozpoznawać w krytykantach tych
kim oni naprawdę są, tj. terrorystów, którzy nie mają odwagi zdobyć się na
fizyczną agresję i przemoc wobec innych, uprawiają więc agresję intelektualną.

z monografi 1/4

assembler - 17 Sie 2006, 05:36


Czym naprawde jest sceptycyzm?

[...]

najwyższy już czas, abyśmy zaczęli rozpoznawać w krytykantach tych kim
oni naprawdę są, tj. terrorystów, którzy nie mają odwagi zdobyć się na
fizyczną agresję i przemoc wobec innych, uprawiają więc agresję
intelektualną.


Zaiste. Im wiecej czytam doktora tym bardziej
cenie jego geniusz. Moze wreszcie zamilkna
krytykujacy, watpiacy, wyszydzajacy
(niejaki UFOnauta ari tu z grupy) i okupujacy.

Niestety wychodzi na jaw bolesna prawda.
Naszym wrogiem sa nie tylko UFOnauci
(a i z nimi mamy mnostwo problemow), ale
co gorsza nawet ziemianie potrafia walczyc
sobie samym. Bardzo to smutne.

z monografi 1/4


Chyba chciales powiedziec "z monografii [1/4]"?

majonez - 17 Sie 2006, 05:56


Czym naprawde jest sceptycyzm?
[...]
   Na podstawie swoich dotychczasowych doświadczeń ze sceptykami uprawiającymi
krytykanctwo, doszedłem do wniosku, że ich zachowanie jest odmianą terroryzmu
lub agresji, tyle tylko że uprawianej w sferze intelektualnej, a nie fizycznej.

Ów intelektualny terroryzm kompensuje im brak odwagi do uprawiania fizycznej
agresji i przemocy, jednocześnie zaś daje im podobny do przemocy upust ich
agresywności wynikającej z praktykowanej przez nich filozofii pasożytnictwa.
Moim zdaniem, najwyższy już czas, abyśmy zaczęli rozpoznawać w krytykantach tyc
h
kim oni naprawdę są, tj. terrorystów, którzy nie mają odwagi zdobyć się na
fizyczną agresję i przemoc wobec innych, uprawiają więc agresję intelektualną.


Bardzo często scepy to są zakompleksieni wieśniacy, czasami po studiach,
którzy potrzebują się dowartościować. Myślą, że na paranaukach będą mogli
popisać się swoją wiedzą. Pasożyt to jest dobre określenie ponieważ tak jak
zauważył Pająk oni żerują emocjonalnie na innych.

sam - 17 Sie 2006, 06:02


Niestety wychodzi na jaw bolesna prawda.
Naszym wrogiem sa nie tylko UFOnauci
(a i z nimi mamy mnostwo problemow), ale


Naszym wrogiem są przede wszystkim UFOnauci.

co gorsza nawet ziemianie potrafia walczyc
sobie samym. Bardzo to smutne.


Niestety UFOnauci wysługują się ludźmi. To, co w legendach opisują jako
"kluszenie diabła", to nic innego jak sterowanie działaniami człowieka, który
jest jedynie narzędziem i wykonuje niemoralną robotę. Jak to "narzędzie" się
zniszczy, to biorą kolejne. W ten sposób ofiara jest wyniszczana, a agresor
otrzymuje zwroty karmatyczne, które również jego likwidują. Przy odpowiednio
dużej dostępności narzędzia każda ofiara może zostać zniszczona.

Ludzie myślą, że kuszenie diabła jest przenośnią. Wyobrażają to sobie jako
podszepty do ucha lub myśli o popełnieniu czynu niemoralnego. W rzeczywistości
jest inaczej -- w trakcie niemoralnych działań są to własne myśli aktora, które
nim kierują. Dopiero po ustąpieniu nacisku i zakończeniu działania aktor nie
może się nadziwić do jakich rzeczy był zdolny. Wiele razy analizuje całą
sytuację i wciąż nie wie dlaczego ocena sytuacji była tak dalece różna od
rzeczywistości.

Osoby, które miały przygody z ludźmi bezpośrednio kierowanymi przez UFOli albo
sami byli w ten sposób sterowani to wiedzą, że prawie niemożliwy staje się opór
intelektualny. Dlatego osoba, która robiła szkodę innym z własnej woli, z
łatwością realizuje szkodliwe działania "na rozkaz" UFOnautow. Moralne życie
daje pewną gwarancję bezpieczeństwa -- jeśli ktoś nigdy nie kradł, to UFOlom
trudno jest niepostrzeżenie zmusić taką osobę do kradzieży.

Z totaliztycznym pozdrowieniem,
sam

Stary Dziad - 17 Sie 2006, 06:56

   Przepraszam, że nie na zaproponowany temat, ale pojawiła się ciekawa
koncepcja rozwoju totalizmu na kolejne dziedziny życia - Bank Karmy

   -http://ruchoporu.org/news.jsp?id=179

ari - 17 Sie 2006, 07:40


| Niestety wychodzi na jaw bolesna prawda.
| Naszym wrogiem sa nie tylko UFOnauci
| (a i z nimi mamy mnostwo problemow), ale

Naszym wrogiem są przede wszystkim UFOnauci.


Ufff. Całe szczęście, że tym razem nie Żydzi, czarnuchy, pedały, cykliści,
albo chociażby ci, co mają niebieskie lizaki.

| co gorsza nawet ziemianie potrafia walczyc
| sobie samym. Bardzo to smutne.

Niestety UFOnauci wysługują się ludźmi. To, co w legendach opisują jako
"kluszenie diabła", to nic innego jak sterowanie działaniami człowieka,
który jest jedynie narzędziem i wykonuje niemoralną robotę.


A, więc jednak! Szykuje się mały pogromik? Polowanko na czarownice? Czekam
na sceny rodem z "The Thing", pt. :"To ty jesteś ufolem!" -"Nieprawda,
właśnie, że to ty jesteś UFOlem!".

Coś wam wyznam. Rzeczywiście, kierują mną UFOle. Jestem na ich usługach.
Wykonuję ich każde polecenie. Codziennie się ze mną kontaktuję.

Buuuuu, ale jestem straszny!!!

opluk - 17 Sie 2006, 08:38


Czekam
na sceny rodem z "The Thing", pt. :"To ty jesteś ufolem!" -"Nieprawda,
właśnie, że to ty jesteś UFOlem!".


Takie cos juz bylo. Polecam przejrzec archiwum grupy :)

sam - 17 Sie 2006, 13:11


Coś wam wyznam. Rzeczywiście, kierują mną UFOle. Jestem na ich usługach.
Wykonuję ich każde polecenie. Codziennie się ze mną kontaktuję.

Buuuuu, ale jestem straszny!!!


... a już na pewno masz stosunek emocjonalny!

Bez totaliztycznego pozdrowienia
sam

mu - 17 Sie 2006, 16:45

Bardzo często scepy to są zakompleksieni wieśniacy, czasami po
studiach,
którzy potrzebują się dowartościować. Myślą, że na paranaukach będą
mogli
popisać się swoją wiedzą. Pasożyt to jest dobre określenie ponieważ
tak jak
zauważył Pająk oni żerują emocjonalnie na innych.


powiedzialbym nawet, ze _niemal wylacznie_ po studiach. bo zamiast
rozwinac sie duchowo (moznaby rzec - stawac sie bardziej
totaliztyczni), przez szereg lat programuja sie wiedza i 'olowkowa'
dyscyplina, co pozniej - jak mowia, jest niezbedne do dalszego zycia.

mu.

assembler - 17 Sie 2006, 17:21


| Niestety wychodzi na jaw bolesna prawda.
| Naszym wrogiem sa nie tylko UFOnauci
| (a i z nimi mamy mnostwo problemow), ale

Naszym wrogiem są przede wszystkim UFOnauci.


Masz racje. Juz bylem gotowy uznac, ze
Ziemianie walcza przeciw sobie samym.
Po raz kolejny uleglem zludzeniom i iluzjom serwowanym
przez UFOnautow. Na szczescie uratowales mnie w pore.
Pewnie sam gotow bylbym walczyc nieswiadomie
po stronie okupantow.

Niestety UFOnauci wysługują się ludźmi. To, co w legendach opisują jako
"kluszenie diabła", to nic innego jak sterowanie działaniami człowieka,
który jest jedynie narzędziem i wykonuje niemoralną robotę.


 Jak to "narzędzie" się zniszczy, to biorą kolejne

Myslisz, ze wlasnie przydazylo sie to mnie w
poprzednim poscie?

Dopiero po ustąpieniu nacisku i
zakończeniu działania aktor nie może się nadziwić do jakich rzeczy był
zdolny. Wiele razy analizuje całą sytuację i wciąż nie wie dlaczego
ocena sytuacji była tak dalece różna od rzeczywistości.


Dokladnie tak sie teraz czuje!
Na szczescie wskazales mi wlasciwa sciezke.

z totaliztycznym pozdrowieniem,

sam - 18 Sie 2006, 03:44


Myslisz, ze wlasnie przydazylo sie to mnie w
poprzednim poscie?


Nie wiem, bo tylko słowa tutaj widzę. Nie wiem czy to pisałeś do siebie, czy
musiałeś tak pisać. Tak jak powyżej nakreśliłem -- nie dość, że nie jesteś w
stanie stawiać oporu intelekutalnego, to jeśli niemoralne zachowania są dla
Ciebie normą, to nawet nie wiesz kiedy jesteś sterowany.

| Dopiero po ustąpieniu nacisku i zakończeniu działania aktor nie może
| się nadziwić do jakich rzeczy był zdolny. Wiele razy analizuje całą
| sytuację i wciąż nie wie dlaczego ocena sytuacji była tak dalece różna
| od rzeczywistości.

Dokladnie tak sie teraz czuje!
Na szczescie wskazales mi wlasciwa sciezke.


Jeśli ten kisiel to prawda, to możesz być dla nich dość ważny. Na początek mimo
niechęcie przeczytaj to w całości:

http://magnokraft.0catch.com/Uprowadzenia_i_taktyki_dzialan_UFOli.html

Z totaliztycznym pozdrowieniem,
sam

assembler - 18 Sie 2006, 04:52


| Dopiero po ustąpieniu nacisku i zakończeniu działania aktor nie może
| się nadziwić do jakich rzeczy był zdolny. Wiele razy analizuje całą
| sytuację i wciąż nie wie dlaczego ocena sytuacji była tak dalece
| różna od rzeczywistości.

| Dokladnie tak sie teraz czuje!
| Na szczescie wskazales mi wlasciwa sciezke.

Jeśli ten kisiel to prawda, to możesz być dla nich dość ważny. Na
początek mimo niechęcie przeczytaj to w całości:

http://magnokraft.0catch.com/Uprowadzenia_i_taktyki_dzialan_UFOli.html


Niestety, strona jest juz sabotowana. Wielki
baner posrodku strony indukuje bledy. I nie widze
miejsca gdzie moge kliknac na NO.

Z totaliztycznym pozdrowieniem,

ari - 18 Sie 2006, 11:32


| http://magnokraft.0catch.com/Uprowadzenia_i_taktyki_dzialan_UFOli.html

Niestety, strona jest juz sabotowana. Wielki
baner posrodku strony indukuje bledy. I nie widze
miejsca gdzie moge kliknac na NO.

Z totaliztycznym pozdrowieniem,


Chłopaki, powiedzcie mi, że jaja sobie robicie? Proszę.

Slawek Kotynski - 18 Sie 2006, 11:41


| http://magnokraft.0catch.com/Uprowadzenia_i_taktyki_dzialan_UFOli.html

| Niestety, strona jest juz sabotowana. Wielki
| baner posrodku strony indukuje bledy. I nie widze
| miejsca gdzie moge kliknac na NO.

| Z totaliztycznym pozdrowieniem,

Chłopaki, powiedzcie mi, że jaja sobie robicie? Proszę.


Czy to jaja, czy nie jaja, to zależy od rodzaju posiadanego
poczucia humoru <B^)

sam - 18 Sie 2006, 11:40


Chłopaki, powiedzcie mi, że jaja sobie robicie? Proszę.


Niestety nie możemy tak powiedzieć.

assembler - 18 Sie 2006, 11:58


Chłopaki, powiedzcie mi, że jaja sobie robicie? Proszę.


Niestety to nie sa zadne jaja. Okupacja Ziemi
jest FAKTEM i nie ma w tym nic smiesznego.

MarekZ - 18 Sie 2006, 12:04

Chłopaki, powiedzcie mi, że jaja sobie robicie? Proszę.


Lepiej być użył zapalarki i natychmiast zaopatrzył sie w
tłuczek...

bojownik marekz

Rokita, Diabeł Polny - 21 Sie 2006, 08:03


Bardzo często scepy to są zakompleksieni wieśniacy, czasami po studiach,
którzy potrzebują się dowartościować. Myślą, że na paranaukach będą mogli
popisać się swoją wiedzą. Pasożyt to jest dobre określenie ponieważ tak jak
zauważył Pająk oni żerują emocjonalnie na innych.


Posłużę się Mckeizmem dialektycznym:

Bardzo często parany to zarozumiali kretyni, czasami po gimnazjum,
którzy potrzebuja się dowartościować. Myślą, że na paranaukach ich
głupota nie da się zauważyć, głównie z tego powodu, że sami nie sa w
stanie jej zauważyć (to działa tylko w jedną stronę). Paragon, to jest
dobre określenie, bo jak zauważył jeden diabeł, nie są w stanie
rzetelnie obronić żadnej tezy, głównie z tego powpodu, że logika jest im
obca.

R.
PS: To tak dla symetrii :-)

*Y.Q.* - 22 Sie 2006, 23:22


| Bardzo często scepy to ...
Bardzo często parany to ...


Zabolalo, że się tak odszczekujesz ?

Rokita, Diabeł Polny - 23 Sie 2006, 05:11



| Bardzo często scepy to ...

| Bardzo często parany to ...

Zabolalo, że się tak odszczekujesz ?


Nie żartuj, chciałbyś :-)
Uznałem, że mckeizm dialektyczny, czyli pusta treściowo wymiana opinii
jest jedynym zrozumiałym sposobem rozmowy dla niektórych paranów.
Najlepszy dowód na to, to fakt, że tak Cie to ucieszyło. :-)

R.
PS: Jak jesteś Qman, to powinieneś chociaż(!!!!) żarty kumać, nie?

Martin McKey Ltd. - 23 Sie 2006, 05:20


Uznałem, że mckeizm dialektyczny, czyli pusta treściowo wymiana opinii


... to nie mckeyizm, to scepizm.
Nie kapowanie i nie rozumienie ironii to znowu chmielizm scepowy :)

jest jedynym zrozumiałym sposobem rozmowy dla niektórych paranów.


Ależ skąd. Dla scepów :)

Najlepszy dowód na to, to fakt, że tak Cie to ucieszyło. :-)


No. Przecież te nie kończące się wywody Chmiela to taki scepizm stosowany...

R.
PS: Jak jesteś Qman, to powinieneś chociaż(!!!!) żarty kumać, nie?


Fakt. Niektórym scepom trzeba będzie tłumaczyć, że istnieje coś takiego
jak ironizowanie i popularnie mówiąc, robienie sobie jaj ;)))

Rokita, Diabeł Polny - 23 Sie 2006, 05:48



| Uznałem, że mckeizm dialektyczny, czyli pusta treściowo wymiana opinii

... to nie mckeyizm, to scepizm.
Nie kapowanie i nie rozumienie ironii to znowu chmielizm scepowy :)

| jest jedynym zrozumiałym sposobem rozmowy dla niektórych paranów.

Ależ skąd. Dla scepów :)

| Najlepszy dowód na to, to fakt, że tak Cie to ucieszyło. :-)

No. Przecież te nie kończące się wywody Chmiela to taki scepizm
stosowany...

| R.
| PS: Jak jesteś Qman, to powinieneś chociaż(!!!!) żarty kumać, nie?

Fakt. Niektórym scepom trzeba będzie tłumaczyć, że istnieje coś takiego
jak ironizowanie i popularnie mówiąc, robienie sobie jaj ;)))


Dzięki za zilustrowanie mojego posta stosownym opisem w klimacie :-)

R.

Martin McKey Ltd. - 23 Sie 2006, 06:18


| Fakt. Niektórym scepom trzeba będzie tłumaczyć, że istnieje coś
| takiego jak ironizowanie i popularnie mówiąc, robienie sobie jaj ;)))
Dzięki za zilustrowanie mojego posta stosownym opisem w klimacie :-)


może dla nowych niekumatych się przyda, dużo tu teraz takich ;))))

R.


--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany

*Y.Q.* - 23 Sie 2006, 21:58


był(a):

| Bardzo często scepy to ...
| Bardzo często parany to ...
| Zabolalo, że się tak odszczekujesz ?
Nie żartuj, chciałbyś :-)
Uznałem, że mckeizm dialektyczny, czyli pusta treściowo wymiana opinii
jest jedynym zrozumiałym sposobem rozmowy dla niektórych paranów.


Widzę że "niektórzy" to znaczy "wszyscy"

Najlepszy dowód na to, to fakt, że tak Cie to ucieszyło. :-)


Jak cie rajcuje wymiana ciosów zgnilymi kalafiorami to się baw.
Beze mnie.

PS: Jak jesteś Qman, to powinieneś chociaż(!!!!) żarty kumać, nie?


Na tej liście za często w żartach się szydzi. Nie ze scepów bynajmniej.

A Qman jest od czlowieka pytającego.

Rokita, Diabeł Polny - 24 Sie 2006, 03:17




był(a):

| | Bardzo często scepy to ...
| Bardzo często parany to ...
| Zabolalo, że się tak odszczekujesz ?

| Nie żartuj, chciałbyś :-)
| Uznałem, że mckeizm dialektyczny, czyli pusta treściowo wymiana opinii
| jest jedynym zrozumiałym sposobem rozmowy dla niektórych paranów.

Widzę że "niektórzy" to znaczy "wszyscy"


W jaki sposób widzisz, że "niektórzy", znaczy "wszyscy"?
Serio pytam, bo nie jest dla mnie jasne o co chodzi.

| Najlepszy dowód na to, to fakt, że tak Cie to ucieszyło. :-)

Jak cie rajcuje wymiana ciosów zgnilymi kalafiorami to się baw.
Beze mnie.


Sameś mnie zaczepił, więc o co chodzi?
Nagle zacząłeś sie cieszyć, że starego diabła coś niby miało zaboleć.
Zawiść jakaś czy co?
Więc dostałeś stonowaną dość żartobliwą odpowiedź - żadnych wyzwisk
itp... Nie ma sie o co obrażać.

| PS: Jak jesteś Qman, to powinieneś chociaż(!!!!) żarty kumać, nie?

Na tej liście za często w żartach się szydzi. Nie ze scepów bynajmniej.


Ze scepów też...
Fakt, że rzadziej, ale z zupełnie nadrzędnych powodów.

A Qman jest od czlowieka pytającego.


OK.
R.

sleep paralisis - paraliz senny - czym naprawde jest?
Fanatycy, sceptycy i ignoranci. A gdzie ludzie z wiedza?
paranauki i odnosnie sceptylow - oswiadczenie Arela
O fizyce, sceptycyzmie, teoriach i paranauce :P
a szkoda , ze sceptycy wczoraj nie ogladali ...
Sceptyczny ogląd świata-dyskusje.
do SCEPTYKOW: tabliczka nostradamusa
  • blaupunkt werbung
  • doladowanie orange z domowego
  • 2222umowa darowizny samochodu2FciB1gnika2222
  • znaczenie turystyki w skali globalnej
  • kymco skutery
  • Zestaw wątków z for internetowych - Start